Home > Uncategorized > Jak ubrać słonia

Jak ubrać słonia

Ile brezentu potrzeba na całkowite opatulenie kilkuset pomników słoni? Najwyraźniej dużo, bo służbom publicznym w indyjskim stanie Uttar Pradesh go zabrakło. A do zakrycia zostały jeszcze podobizny kobiety, która zleciła wykonanie posągów.

Wybory lokalne w Indiach, to nie kaszka z mlekiem.

Słonie w różuW Indiach, w tym sezonie słonie noszą róż (Fot. AFP)

Zasady są dość proste. Prawo mówi, że wszyscy kandydaci mają mieć równe szanse i żaden nie powinien być bardziej eksponowany niż inny. Oznacza to, że wizerunki polityków sprawujących kierownicze funkcje muszą zniknąć z publicznych placów, urzędów, środków komunikacji itd. Na ogół wystarczy zdjąć kalendarze z wizerunkami burmistrzów ze ścian, poodklejać plakaty, zamalować sławiące ich graffiti, więc sprawa wydaje się prosta.

No, chyba że jesteś urzędnikiem w Uttar Pradesh. Wtedy rzecz się komplikuje. Mayawati Kumari – premier tutejszego rządu stanowego – choć wywodzi się spośród najniższej i najuboższej klasy w Indiach, to lubi pożyć zgodnie z zasadą “na bogato”.

Dalici to niedotykalni, pariasi. W drabinie społecznej stoją najniżej z wszystkich. Mahatma Gandhi nazywał ich “ludźmi Boga” i próbował wywalczyć im więcej praw, ale udało mu się tylko częściowo. Choć w dużych miastach nie dyskryminuje się ich już tak otwarcie, to na wsi są wciąż szykanowani. Do dziś, ponad 90 proc. wszystkich analfabetów w Indiach, to właśnie dalici. Ale jest jedna rzecz, w której niedotykalni są prawdziwymi mocarzami – liczebność. Szacuje się, że jest ich aż 160 milionów, więc na wyborach to prawdziwa waga ciężka. Nic dziwnego, że Mayawati była wybierana na premiera ubogiego Uttar Pradesh aż czterokrotnie.

Behen-ji, “siostra” – tak nazywają ją zwolennicy. Według innych, to raczej “chciwa i skorumpowana paranoiczka”. Jest obecnie najbogatszym premierem stanowym w kraju, a jej majątek szacuje się na ponad 13 mln euro. Według indyjskich mediów, to aż o 67 proc. więcej, niż jeszcze kilka lat temu, a Mayawati nie potrafi przekonująco udowodnić, skąd ten zysk. Znana z ogromnego zamiłowania do diamentów, nie robi tajemnicy z tego, że lubi dostawać drogocenne prezenty, a na wiecach politycznych z upodobaniem odbiera od tłumów wielkie girlandy utkane z banknotów o wysokich nominałach – dla opozycji to wszystko dowody na jej chciwość i korupcję.

“Siostry” nie oszczędzały też depesze amerykańskich dyplomatów, ujawnione przez Wikileaks. Autorzy piszą w nich, że premier Uttar Pradesh popada w coraz większą paranoję, wszędzie węszy spiski na swoje życie, nigdzie nie rusza się bez obstawy większej niż ma niejedna głowa państwa, oraz że nie bierze do ust niczego, czego wcześniej nie spróbuje wyznaczony do tego człowiek. Amerykanie twierdzą, że lokalni dziennikarze są podsłuchiwani i boją się pisać krytyczne artykuły, a podwładni pani premier w obawie przed utratą pracy, przymykają oczy na jej najbardziej absurdalne zachcianki. Słynna jest anegdota, jak to posłała odrzutowiec po ulubioną markę sandałów, kiedy zaczęły jej się przecierać stare. Według tych samych dyplomatów, jej biura i luksusową rezydencję łączy prywatna droga, która jest błyskawicznie czyszczona, jak tylko przejedzie nią konwój pani polityk.

Girlandy z kasyDzięki za gotówkę chłopaki, będę miała na nowe sandały (Fot. AP)

Największe wrażenie robią jednak pomniki.

Przez ostatnie kilka lat, Mayawati kazała wznieść – często za publiczne pieniądze – 187 posągów słonia, symbolu jej partii. Wiele z nich sięga aż 5 metrów wysokości. Do tego, pani premier zleciła też stawianie pomników samej siebie: tych bardziej widocznych jest w sumie 12, z czego dwa wykuto w marmurze. W stolicy Uttar Pradesh zburzono nawet postawiony zaledwie kilka lat wcześniej stadion, żeby na jego miejscu wznieść podobizny zasłużonych działaczy partyjnych (oczywiście z Mayawati na czele).

Kiedy służby porządkowe wzięły się za wykonywanie zaleceń komisji wyborczej, okazało się, że zadanie jest tak ogromne, że już w poniedziałek zabrakło materiału na dalsze zakrywanie posągów. Z hurtowni błyskawicznie dostarczono dodatków 1500 metrów kwadratowych tkaniny, bo termin upływał w środę o 17:00 czasu miejscowego. Robotnicy uwijali się więc także w nocy. Krótko przed dedlajnem, Umesh Sinha ze stanowej komisji wyborczej, ogłosił, że zadanie zostało wykonane.

No. Ale polskiego czytelnika to nie interesuje.

About these ads
  1. Jeden z dziesięciu
    11/01/2012 at 15:10

    Ciekawe, czy to tylko słonie partyjne dostały ubranka, czy każdy słoń aktualnie przebywający w Uttar Pradesh. Bo to, że pani premier zostanie demokratycznie wybrana na bis, to chyba nie ulega wątpliwości?

  2. xenakiss
    11/01/2012 at 22:05

    [quote]Bo to, że pani premier zostanie demokratycznie wybrana na bis, to chyba nie ulega wątpliwości?[/quote]

    Oj tam, w Indiach demokracja chyba bardziej jednak jest, niż jej nie ma?

  3. 16/01/2012 at 10:46

    No właśnie nie każdy. To byłoby chyba jednak niemożliwe. Słonie (te partyjne) są naprawdę bardzo rozpowszechnione – z tego co wiem, Mayawati ufundowała nawet klamki w tym kształcie w niektórych domach.

    Dlatego zresztą jej partia mocno protestowała, twierdząc, że to działania czysto polityczne, bo nie zakrywa się symboli nawiązujących do innych ugrupowań. Tyle tylko, że są to między innymi kwiaty lotosu, albo rowery. I nikt nie buduje ich pomników wielkości kilku metrów.

    Co do demokracji, to w Indiach działa ona dość sprawnie. Jest oczywiście mnóstwo (mnóstwo!) korupcji itp., ale jeżeli chodzi o liczenie głosów itp. to akurat nikt tu większych zastrzeżeń nie ma. Mayawati może być raczej pewna kolejnej kadencji, bo jej partia – Bahujan Samaj Party – jest naprawdę popularna: w 2007 r. zdobyła wystarczająco dużo głosów, żeby rządzić samodzielnie (wcześniej Mayawati musiała budować koalicje), a w całym kraju jest wręcz trzecim najpopularniejszym ugrupowaniem. Więc cała kampania ze słoniami itd. raczej zbyt dużego wpływu na wynik mieć nie powinna.

    Pzdr.

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.

Join 29 other followers

%d bloggers like this: