Home > Uncategorized > Piractwo popłaca

Piractwo popłaca

Następny tydzień za nami. Czas wymyślić jakąś nazwę dla tego cyklu. Propozycje czytelników mile widziane. W komenatarz do tego wpisu, albo na fejsbukowym fanpejdżu.

1. Niech nie pouczają

Zaczynamy od informacji, na którą Dział Zagraniczny bardzo czekał planując wakacje. Rada Rastafariańska Gujany od dawna walczy o legalizację marihuany w swojej ojczyźnie. Zioło i tak jest palone dość powszechnie, ale jak argumentuje przywódca organizacji – Ras Leon Saul – oni chcą zezwolenia ustawowego, bo względny religijne itd. Miejscowi rasta byli do całej sprawy nastawieni bardzo optymistycznie, bo prezydent Bharrat Jagdeo ma do sprawy dość ludzkie podejście (“W Kalifornii mają 800 sklepów z medyczną marihuaną, więc niech nas nie pouczają”), a poza tym ONZ ogłosiło 2011 Międzynarodowym Rokiem Ludności Pochodzenia Afrykańskiego i Gujana chce to stosownie uczcić.
Niestety dla rastamanów, Jadeo powiedział legalizacji “nie”. Łączymy się w bólu.

2. Day of the zombie elections

W tym roku w Zimbabwe będą wybory. A że we wszystkich poprzednich było dość głośno o fałszerstwach, to pozarządowa organizacja Zimbabwe Election Support Network postanowiła sprawdzić listy uprawnionych do głosowania. I okazało się, że np. 2344 wyborców ma według oficjalnych dokumentów między 101 a 110 lat. Przypomnijmy, że przewidywana długość życia w Zimbabwe to 44 lata. Oszczędzając czytelnikom szczegółów: według organizacji prawie 1/3 oficjalnie zarejestrowanych obywateli jest w rzeczywistości albo martwa albo nigdy nie istniała. George Romero już wie, gdzie kręci swój następny film.

Wybory zombiTak się oddaje głosy w Zimbabwe (Fot. Zombie-popcorn.com)

3. Gdzie Dział Zagraniczny będzie szukał pracy w tym roku

International Maritime Bureau informuje w swoim najnowszym raporcie, że rok 2010 był rekordowy w dziedzinie piractwa. Morscy bandyci zaatakowali w sumie 445 razy (to o 10 proc. więcej niż w 2009, do tej pory rekordowym) i udało im się porwać 53 statki (49 z nich uprowadzili Somalijczycy) z łącznie 1016 zakładnikami.
Miło słyszeć, że w dobie kryzysu światowego są takie gałęzie gospodarki, które wciąż się prężnie rozwijają.

4. Minister Pirat

W ogóle piraci w tym tygodniu byli na topie. Większość czytelników na pewno słyszała o Partii Piratów, ale pozostałym wyjaśnijmy, że ten pospolity ruch polityczny ma na sztandarach nieskrępowaną wolność w internecie i reformę prawa własności intelektualnej. Wywodzi się ze Szwecji (i stamtąd pochodzi jego dwóch europosłów), ale ideową przynależność deklarują aktywiści (blogerzy, hackerzy itp.) z całego świata.
Jednym z nich jest Slim Amamou, lider tunezyskich internautów, aktywizujący tłumy zwolenników podczas zakończonej właśnie rewolucji, która obaliła rządzącego od 1987 r. prezydenta Ben Aliego. W ulubionym kraju tyrystów olinklusiw od Wałbrzycha po Rzeszów trwa właśnie kompletowanie nowego gabinetu. W którym Amamou dostał tekę Sekretarza Stanu do spraw Młodzieży i Sportu. Nasz człowiek w rządzie!

Blog Slima pod tym adresem.

SlimDział Zagraniczny głosowałby na tego pana (Fot. Artificialeyes.tv)

5. Aj lajk

I kończymy sieciowym akcentem. Dokładnie rok temu Salvador Cabañas, utalentowany piłkarz z Paragwaju, grający wówczas w meksykańskim klubie América, bawił się w najlepsze na stołecznej dyskotece. Gdy na chwilę zniknął w toalecie, cały parkiet zamarł słysząc strzały z pistoletu. Cabañas dostał w głowę. Przeżył, ale lekarze do dziś nie usunęli mu kuli z czaszki, bo zabieg jest zbyt niebezpieczny. Piłkarz musiał zrezygnować z zawodowej kariery.
Głównym podejrzanym od początku był Jose Balderas Garza, miejscowy handlarz narkotyków. Ale zaraz po strzelaninie przepadł jak kamień w wodę i policja nie mogła go znaleźć. Aż ktoś im doniósł, że jego narzeczoną jest Juliana Sossa, kolumbijska modelka mieszkająca w Meksyku. Stróże prawa zalogowali się na Fejsbuka, wstukali sobie imię i nazwisko dziewczyny, sprawdzili jaki podaje adres zamieszkania i we wtorek zastukali do drzwi. Jose siedzi i czeka na proces.
Morał? Jeżeli jesteście w związku z poszukiwanym, na FB jest taka zakładka jak ustawienia prywatności. Dział Zagraniczny poleca.

No. Ale polskiego czytelnika to nie interesuje.

  1. No comments yet.
  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: