Home > Uncategorized > Kanibale i bluźniercy

Kanibale i bluźniercy

Kolejny raz z rzędu mamy obsuwę jednego dnia. I z następnym podsmowaniem tygodnia może niestety być tak samo, ale później wrócimy już do zamieszczenia podsumowań tygodnia w niedziele. Przepraszamy, zapraszamy.

1. James Bond w galabiji

Wydarzenie tygodnia to oczywiście niepokój w krajach arabskich. Ale nie tych od ośrodków wczasowych. Oman ogłosił, że nakrył u siebie szpiegów z sąsiednich Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Podobno chodzi o to, że Maskat trzyma się blisko z Teheranem, a Abu Zabi z Waszyngtonem i Bondowie w galabijach mieli się dla kolegów ze Stanów dowiedzieć co w trawie piszczy. Ale wpadli i teraz tradycyjnie jeden kraj oskarża, drugi mówi, że nie wie o co chodzi, a Amerykanie martwią się, że podrożeje benzyna.
Trzeba było zatrudnić Daniela Craiga w przerwie zdjęć do filmu, gdzie kowboje walczą z UFO.

2. Madagaskar

Stany zaliczyły też małą wpadkę na fali ostatnich palestyńskich sukcesów. Przez Amerykę Łacińską przetoczyła się bowiem fala oficjalnych uznań arabskiego państwa i nawiązywania stosunków dyplomatycznych (np. w tym tygodniu do tego grona dołączył Paragwaj). We wszystkich przypadkach powody tej decyzji są różne, ale np. Chile nie chciało pozostawać w tyle za sąsiadami, zważywszy na to, że ma na kontynencie największą palestyńską mniejszość. Co nie uszło uwadze Condoleezzie Rice w czasach, gdy jeszcze była Sekretarzem Stanu w administracji Busha. Według ujawnionych właśnie przez Wikileaks dokumentów, trzy lata temu zaproponowała na spotkaniu w Berlinie, żeby zamiast rozważać powrót palestyńskich uchodźców do ich dawnych domów w dzisiejszym Izraelu, wszystkich hurtowo wysłać właśnie do Chile. I może jeszcze Argentyny, bo ma sporo miejsca.
Błyskotliwy pomysł! Pani Sekretarz, co potem? Żydzi na Madagaskar?

2. Eugenika trzyma się mocno

W Rwandzie na 26 tys. kilometrów kwadratowych gnieździ się ponad 10 mln mieszkańców, a wysoki przyrost naturalny oznacza, że już niedługo będzie ich jeszcze więcej. Inaczej mówiąc: jest ciasno. Rząd w Kigali postanowił walczyć z przeludnieniem, zanim osiągnie niepokojące rozmiary. I proponuje mężczyznom bezpłatną wazektomię.
– W ciągu trzech lat chcielibyśmy wysterylizować 700 tys. mężczyzn – oświadczył Minister Zdrowia Richard Seizbera.
Tymczasem zupełnie inaczej z nadmiarem obywateli radzi sobie Etiopia. Departament Stanu USA ogłosił właśnie, że co prawda w ubiegłym roku Amerykanie adoptowali najmniej zagranicznych dzieci od 1995 roku, ale za to nowy dom w Stanach znalazło aż o 200 proc. więcej sierot z Etiopii niż zwykle.
Rwando, da się bez sterylizacji.

3. Strefa podwyższonego ryzyka

Honduras to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc na świecie (drugie miejsce – po Salwadorze – w rankingu morderstw na głowę mieszkańców), ale dla osób, które w pewnym momencie postanowiły zmienić płeć, to już zupełny koszmar. W zeszłym roku brutalnie zamordowano tu 21 kobiet trans, a tylko przez ostatnie dwa miesiące ofiarami zostało kolejnych 6. W dodatku ślady na ciałach wskazują, że wszystkie były przed śmiercią torturowane.
Transsekusaliści są szczególnie narażeni na niebezpieczeństwo, bo prawie nikt nie chce ich zatrudniać i żeby zarobić na życie, muszą się prostytuować, często narażając się na przemoc ze strony swoich klientów. Międzyamerykańska Komisja Praw Człowieka wyraziła “głębokie zaniepokojenie” sytuacją transseksualistów w Hondurasie, a rząd odpowiedział stworzeniem specjalnej komórki policyjnej, która będzie zajmować się przestępstwami wobec członków tej społeczności. Tymczasem na spotkaniu zorganizowanym w tym tygodniu w Tegucigalpie przez organizacje LGBT, transseksualiści opowiadali, że często to właśnie stróże prawa są tymi, którzy ich napadają, katują i wymuszają pieniądze. Rzecznik policji powiedział, że będą się starać. Cokolwiek by to nie znaczyło.

4. Hannibal Lecter to mięczak

Jeżeli już o latynoskiej policji, to na pewno postarała się w Argentynie, aresztując w tym tygodniu Marcela Brandana Juareza, który ukradł samochód, pistolet, a potem próbował porwać dwóch biznesmenów. Kraj ogarneła panika, ale bardziej z powodu tego, co Marcelo robił wcześniej. W 1996 roku był on bowiem przywódcą najkrwawszego w argentyńskiej historii buntu więziennego. Kilkunastu skazańców, których media błyskawicznie okrzyknęły “12 apostołami śmierci”, z zimną krwią zamordowało pilnujących ich w Sierra Chica strażników, wzięło resztę więźniów jako zakładników, a po kilku dniach niektórych z nich też zabiło, żeby móc ich ugotować i zjeść. Tak, zjeść. Nie wymyślam tego. Zanim szturm sił porządkowych zdołał spacyfikować buntowników, zdążyli jeszcze rzutem na taśmę grupowo zgwałcić kobietę, która została do nich wysłana jako negocjatorka, a potem jeszcze podpalić kilka budynków.
Dlatego teraz szybka i sprawna akcja policji została całkowicie zignorowana, za to wszyscy od Patagonii po Jujuy ryglują zamki i zastanawiają się jak to możliwe, że masowy morderca i kanibal w ogóle wyszedł na wolność.
Dział Zagraniczny widzi tu nowy film Roberta Rodrigueza.

KanibalArgentyński sposób na przejęcie horroru od hiszpańskiej kinematografii (Fot. Clarin)

5. Analfabeci piszą bluźnierstwa

Tymczasem na innym kontynencie kary więzienia rozdają jak leci. W Pakistanie sądzony jest właśnie nastolatek, który zdaniem jego nauczyciela, obraził na pisemnej klasówce Mahometa. Sprawa jest o tyle ciężka, że artykuł 295 (paragraf C) pakistańskiego prawa karnego przewiduje za bluźnierstwo tylko jedną karę: śmierć. I nieletni nie mają w tej kwestii żadnej ulgi. W 1995 roku sąd wydał taki właśnie wyrok (i dorzucił jeszcze grzywnę i ciężkie roboty przed egzekucją) na zaledwie 14 letniego Salamata Masiha, który też miał rzekomo napisać coś obraźliwego wobec Proroka. Oskarżenie miało jednak pewien feler: okazało się, że Salamat to analfabeta. Więc sędzia wykazał się myśleniem i chłopca uniewinnił.
Organizacje praw człowieka zalewają teraz rząd w Islamabadzie listami, w których domagają się zwolnienia aresztowanego nastolatka i zmiany kontrowersyjnego prawa. To ostatnie może być jednak wyjątkowo trudne, jeżeli nie niemożliwe. Dział Zagraniczny już na początku stycznia informował, że Salman Taseer, gubernator Pendżabu, który głośno krytykował prawo o bluźnierstwie, został za to zamordowany przez własnego ochroniarza. A Arif Iqbal Bhatti, sędzia, który przed laty uniewinnił analfabetę Salamata, po latach też został zastrzelony. Zamachowiec nie ukrywał, że właśnie za tamten wyrok.

No. Ale polskiego czytelnika to nie interesuje.

  1. Malwina
    09/02/2011 at 22:23

    Swietny blog!Gratulacje!:) Bardzo ciekawe artykuły,czekam z niecierpliwoscia na kolejne!
    pozdrawiam:))

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: