Home > Uncategorized > Londyn na Ottawę zamienię

Londyn na Ottawę zamienię

Nie było podsumowania tygodnia, bo święta i Dział Zagraniczny miał wolne (i z tego samego powodu nie będzie podsumowania też w następną niedzielę). Ale nie ma tego złego, bo dzięki temu znalazł się czas na przejrzenie serwisów, które na ogół giną gdzieś w odmętach RSSów. I nagle okazuje się, że dwa miesiące temu pewien gorący kraj zbuntował się przeciw rządowi, który narzucił mu swoją władzę wbrew woli mieszkańców. Gdzie? W Wielkiej Brytanii. A w tle za sznurki pociąga jeszcze Kanada.

Jak Wielka Brytania może być “gorącym krajem”? Może, jeżeli mówimy o Turks i Caicos, które są częścią brytyjskich terytoriów zamorskich: choć formalnie nie są częścią europejskiego państwa, to de facto pozostają pod jego ścisłą kontrolą. I nie bardzo im się to podoba.

Turks i Caicos niełatwo znaleźć na mapie. To zaledwie 430 kilometrów kwadratowych rozrzuconych na prawie 40 wysepkach nieco na północ od granicy rozdzielającej Haiti od Dominikany. Może dlatego nikt nie zwrócił uwagi na to, że na początku marca grupa mieszkańców przypieła się do barierek przy głównej drodze i na jakiś czas całkowicie zablokowała dojazd na jedyne w kraju lotnisko. Trzech organizatorów protestu trafiło do aresztu, a kilka dni później Londyn ogłosił, że wpompuje w miejscową gospodarkę 250 mln funtów, czyli trochę ponad połowę rocznego budżetu wysp. Napięcie w kraju jednak nie zniknęło, bo drożejące jedzenie i benzyna są tylko pretekstem. Prawdziwe podłoże konfliktu jest głębsze i ciągnie się od wielu lat.

Lotnisko TurksDział Zagraniczny może na takim lotnisku ładować bagaże nawet za pensję minimalną (Fot. PRNewsFoto)

Pierwszymi mieszkańcami wysp byli Indianie Taino, ale w 1492 r. w okolicy pojawił się Krzysztof Kolumb z ekipą i impreza się skończyła. Po tym jak wykończyli prawie wszystkich na Hispanioli, Europejczycy zaczęli ściągać niewolników z sąsiedztwa i w połowie XVI w. Turks i Caicos kompletnie opustoszały, co potem przez lata było bardzo na rękę piratom, którzy używali ich jako bazy. Formalnie włądzę sprawowali najpierw Hiszpanie, potem Francuzi, aż wreszcie zaczęli się tu osiedlać Anglicy uciekający przed amerykańską wojną o niepodległość. Londyn formalnie zaanektował wyspy w 1799 r. i zaczęła się jazda na karuzeli.
Najpierw wyspy włączono do Bahamów. W 1848 r. zostały samodzielną kolonią, ale już 25 lat później przyłączono je administracyjnie do Jamajki. W 1959 r. znowu zostały osobnym organizmem, ale tylko na papierze, bo faktycznym szefem pozostawał gubernator Jamajki. Więc kiedy ta ostatnia 4 lata później w końcu dostała niepodległość, wielu miejscowych miało nadzieję, że Turks i Caicos czeka taka sama przyszłość. Wielka Brytania wywinęła im jednak numer i w 1965 r. podporządkowała je… gubernatorowi z Bahamów. Które ostatecznie poszły na swoje w 1973 r., w związku z czym Turks i Caicos nie było już komu opchnąć i z Londynu przysłano gubernatora już na miejsce. O samodzielności nie mogło być mowy.

Ostatni kryzys ciągnie się już dwa lata, od kiedy Londyn rowiązał lokalny parlament, zawiesił miejscową konstytucję i przywrócił zarządzanie w stylu kolonialnym.
Wszystko z powodu oskarżeń o malwersacje i korupcję. Okazało się, że np. publiczne tereny były wynajmowane prywatnym przedsiębiorstwom za symboliczne sumy 1 funta za akr, a tymczasem premier Michael Misick wydawał znacznie więcej pieniędzy niż miał udokumentowanych zarobków i stylem życia przypominał bardziej gwiazdę filmową niż szefa rządu mikroskopijnego terytorium zamorskiego (który – powiedzmy sobie wprost – mógłby się jednak obejść bez kuloodpornego samochodu, odrzutowca i sowicie opłacanych ochroniarzy).
Ponieważ prawo głosu na Turks i Caicos ma tylko ok. 7 tys. osób (czyli zaledwie 20 proc. mieszkańców), politycy zabiegają o ich względy w bezceremonialny sposób. Była żona premiera Misicka zeznała w śledztwie, że tuż przed wygranymi wyborami w 2007 r., jej ówczesny małżonek rozdawał wyborcom pliki banknotów. A przy okazji dorzuciła, że małżeństwem już nie są, bo szef rządu lubił ją od czasu do czasu pobić (no i pewnie nie pomogło, że w 2006 r. jej koleżanka oskarżyła go o gwałt).

LisaRayByła żona premiera też do szarych myszek nie należy (Fot. Derek Blanks)

Misick oczywiście wszystkiemu zaprzecza, Galmo Williams, który przejął po nim fotel premiera na krótko przed zawieszeniem przez Londyn konstytucji, oskarża Wielką Brytanię o wprowadzenie na wyspach dyktatury, a “mieszane uczucia” ma nawet szef opozycji Floyd Seymour. Stąd spore niezadowolenie w kraju i niedawne protesty.
Jednak, co ciekawe, wielu polityków wcale nie opowiada się za pełną niepodległością. Zamiast tego, woleliby po prostu zamienić patrona. Z Anglii na Kanadę.

Skąd w tej całej historii ojczyzna Terrance’a i Phillipa? Pierwszy z pomysłem zaanektowania wysp przez Ottawę wyskoczył już w 1917 r. ówczesny premier Kanady Robert Borden. Czemu? Dział Zagraniczny szukał i nie znalazł na to odpowiedzi, strzelamy, że po prostu sobie wypił. Tak też pewnie pomyśleli na Downing Street, bo kazali mu się stuknąć w głowę.
Pomysł jednak nie upadł i powracał do życia kolejno w 1974, 1982 i 2004. Rok wcześniej, badanie opinii publicznej na Turks i Caicos pokazało, że 60 proc. mieszkańców popiera związanie ich kraju z Kanadą.
Formalne przejęcie wysp przez to państwo to nadal tylko marzenia, ale jego obywatele nie chcą czekać i już wzięli się do roboty. Co roku na Turks i Caicos przylatuje ich ponad 16 tys., są też właścicielami ponad 1/3 wszystkich miejscowych hoteli i ośrodków wczasowych, inwestują też w bary, restauracje i inne biznesy.

Być może więc kraj, który do tej pory kojarzył się Działowi Zagranicznemu z hokejem, syropem klonowym i tym, że Georges St-Pierre is not impressed with your performance, za jakiś czas stanie się właścicielem małego karaibskiego raju.

No. Ale polskiego czytelnika to nie interesuje.

Categories: Uncategorized
  1. 25/05/2011 at 21:20

    witam.

    odnośnie odkrycia wysp i ich brytyjskiej kolonizacji daty nam się nie zgadzają. Kolumb nie odkrył tych wysp, jedynie pierwszy przepłynął niedaleko nie zatrzymując się. odkryte zostały w 1512 roku przez Juana Ponce de Leóna, ale aż do 1678 roku nie były zamieszkane. W latach 1766-1976 archipelag był kolonią brytyjską, w okresie 1873-1962 zarządzany przez brytyjskiego gubernatora Jamajki. Od 1976 roku wyspy cieszyły się samodzielnością, pozostając terytorium zależnym Wielkiej Brytanii. w sierpniu 2009 roku Brytyjczycy ponownie przejęli władzę nad wyspami, a było to tym łatwiejsze, że politycy tych wysp okazali się chronicznie nieudolni i skorumpowani. Ponadto wpływ na decyzję Brytyjczyków miał niepodważalny fakt, że wyspy były podatkowym rajem, a podłamana kryzysem gospodarka brytyjska szuka środków do załatania dziur w budżecie państwa. Władze wysp Turks i Caicos doskonale wpisują się w koncepcję V.S. Naipaula, według której dawne kolonie to fantomy, które nie mają własnej tożsamości i niewolniczo naśladują wzorce z metropolii.

  2. 26/05/2011 at 19:56

    Paweł, dzięki za uwagi, ale tu się akurat nie pomyliłem.

    Nie napiałem, że Kolumb odkrył te wyspy, tylko że “pojawił się w okolicy”, a to, żeby nie wbijać się za bardzo w szczegóły. Masz oczywiście rację – pierwszy, który tam dotarł to był Ponce de León, ale wbrew temu co piszesz, Turks i Caicos było już wtedy zamieszkane przez Indian Taino. To, że później pozostawały długo bezludne wynikało właśnie z tego, że Europejczycy wykorzystywali rdzennych mieszkańców Karaibów do pracy – ponieważ umierali od przywiezionych ze Starego Kontynentu chorób (ale też i samej katorgi), potrzeba było wciąż nowych. I dlatego właśnie przesiedlano (czytaj: wyłapywano) na Hispaniolę mieszkańców z innych wysp, przez co Turks i Caicos się na tyle lat wyludniły.

    Dalej piszesz, że nie były zamieszkane aż do 1678. Nie były “na stałe” i “oficjalnie”, ale przez lata grasujący po okolicy piraci mieli tam swoje bazy i kryjówki.

    “Samodzielność” o której piszesz (i tu też uważam, że pomyliłeś się w dacie o trzy lata, bowiem Bahamy, które przejęły zarządzanie wyspami po tym, jak Jamajka stała się niepodległa, same stały się niepodległe właśnie w 1973 r. i wówczas Turks i Caicos automatycznie wróciło pod zarząd Londynu) jest dość umowna. Tzn. wyspy są – jak słusznie napisałeś – brytyjskim terytorium zależnym. Z tym, że po polsku to określenie może nie być do końca jasne. Angielskie overseas territorie brzmi lepiej, bo dosłownie pokazuje o co chodzi. Samodzielność w tym przypadku oznacza decydowanie tylko o kwestiach administracyjnych (no, może nieco bardziej rozbudowanych kwestiach administracyjnych). Natomiast stosunki międzynarodowe, polityka obronna itd. pozostają w pełnii w gestii Londynu.
    W ogóle jest to pole do dużej dyskusji, bo sprawa jest skomplikowana. Nie wszystkie terytoria mają taki sam status i uprawnienia, nie we wszystkich prawo działa tak samo. Dziwne jest to, że ich mieszkańcy mają automatycznie obywatelstwo brytyjskie, ale nie mogą głosować w wyborach. Dziwne jest, że mimo tego, że to ich terytoria zamorskie, to Brytyjczycy z UK nie mogą się na nich swobodnie osiedlać, jak ma to miejsce z Francuzami i ich departamentami zamorskimi. Dziwne jest to, że np. Turks i Caicos są terytorium brytyjskim, ale w użyciu jest tam dolar (choć rozumiem, że to dla ułatwienia życia).

    No. W każdym razie, masz też oczywiście rację co do skorumpowania miejscowych władz i że to było bezpośrednim powodem ostatniego zawieszenia lokalnej konstytucji. O tym też zresztą napisałem, może jednak nie dość jasno, bo skupiłem się raczej na ciekawszej moim zdaniem informacji, że mieszkańcy z chęcia zamieniliby związki z Anglią na te z Kanadą.

    I tyle. Dzięki, że chciało Ci się poświęcić trochę uwagi temu wpisowi. Pzdr!

    PS Naipaul oczywiście Wielkim Pisarzem Jest (nie, bez żartów – jest zajebisty, szacun za talent), ale nie traktowałbym go jako wyroczni w sprawach karaibskich. Szczególnie przy okazji publikacji jego kontrowersyjnej biografii, pojawiło się w prasie sporo artykułów, gdzie wypowiadali się między innymi jego rówieśnicy, którzy mieli lekko odmienne wizje niż pisarz. Cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Żeby ogarnąć cały obraz, trzeba czytać różne opinie.

  3. 30/05/2011 at 20:10

    hej,

    fajnie. w sumie dość często zaglądam na Twego bloga.
    terminy “oficjalnie”, “na stałe” świadczą przede wszystkim o ignorancji Europejczyków. przecież epoka odkryć geograficznych czy wielu wynalazków dotyczy dat, kiedy “dokonali” tego Europejczycy. a poprzednicy? technologicznie Chińczycy wymyślili większość wynalazków i jedynie fakt, że nie używali prochu w celach militarnych sprawił, że w kolonizacja w azji była możliwa. geograficzne
    zapewne podobnie ma się sprawa jeśli chodzi o odkrycia.
    co do Indian Taino? każde odkrycie geograficzne wiązało się z odkryciem terra nullius, czyli ziemi niczyjej, bo dumny i zapatrzony w siebie Europejczyk “nie dostrzegał”, że ziemie mogą być już w czyimś posiadaniu. patrz Australia, patrz Turks i Caicos, przykłady można mnożyć.
    co do wykorzystywania miejscowych do pracy to w taki sposób powstało niewolnictwo. a że miejscowy umierał od chorób i nie był odporny na malarię to rozpoczął się transport niewolników z Afryki, którzy cierpiąc na niedokrwistość sierpowato-krwinkową są odporni na malarię i nadają się do pracy na karaibskich plantacjach cukrowych.
    co do dat to podasz mi tytuły książek czy źródeł z których korzystałeś?
    interesuję się kolonizacją, jej historią i następstwami?
    polecam przy okazji książkę “ziarna zmian. sześć roślin, które zmieniły oblicze świata” hobhouse’a. myślę, że warta uwagi.
    o następstwach brytyjskiego imperializmu i kolonizacji można poczytać u fergusona. także polecam. mój ulubiony historyk.
    Naipaul jest zajebisty, talent literacki ma niebagatelny, ale po biografii, wiem, że to kawał skurwiela.

    AHA ZAZNACZAM NA DOLE BY POWIADAMIAŁO O NOwYCH KOMENTARZACH I NIE DOCHODZĄ ŻADNE MEJLE.

    a co do samej sprawy to był artykuł w newsweeku odnośnie Turks i Caicos i tam jeszcze inne daty padały🙂

    TAK JAK NAPISAŁEŚ, TRZEBA CZYTAĆ RÓŻNE OPINIE.

  4. 30/05/2011 at 22:20

    a skoro o plantacjach cukrowych i cukrze:)
    czytam w polskiej prasie teksty jagielskiego, zawadzkiego, domosławskiego, stasińskiego i Twe teksty
    pozdrawiam

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: