Home > Uncategorized > (moto)Rewolucja zjada własne dzieci

(moto)Rewolucja zjada własne dzieci

W czerwcu Dział Zagraniczny informował o nietypowym posunięciu rządu Boliwii. Postanowił on bowiem za jednym zamachem zalegalizować coś, na co do tej pory wszyscy przymykali oko. Chutos, samochody, które formalnie nawet w tym kraju nie istnieją.

W komentarzach do tamtego posta, Ambasador Polski w Boliwii pisał o sprawie tak:

“Chutos czyli auta nielegalnie sprowadzone do Boliwii kursują sobie głównie po boliwijskiej prowincji. Są stosunkowo tanie, a władze lokalne mniejszych miasteczek i zadupnych wiosek przymykają na to oko, więc są miasteczka gdzie na 100 samochodów tylko ze 4 mają blachy przykręcone”.

ChutosŚrodkiem lawiruje jedyny legalny środek transportu na zdjęciu (Fot. Szymon Kochański/MyWayAround.com)

Jedna patologia rodzi drugą. Na przykład, policja nie odbiera złapanych pojazdów ich kierowcom, tylko wymusza na nich ogromne łapówki. Problem w tym, że chutos kupują głównie ubodzy wieśniacy, których nie stać na legalne samochody. Poza tym, w Boliwii nie ma transportu publicznego, więc na wsi chutos pomagają obniżyć realne ceny transportu.

Prezydent Evo Morales, dwukrotnie wyniesiony do władzy przez indiańską biedotę, postanowił skończyć z tą prawną fikcją jednym dekretem. Stworzył coś w rodzaju “czasowej amnestii”, trwającej mniej więcej od połowy czerwca do połowy lipca, podczas której właściciele chutos (ale tylko tych, co do których dało się udowodnić, że zostały nabyte przed ogłoszeniem dyspensy) mogli się zgłaszać do urzędów transportowych w celu ich legalizacji. I szybko ruszyła lawina.

W czerwcu Dział Zagraniczny podawał: “Dziś wiadomo już, że tylko przez pierwsze 10 dni, do urzędów wpłynęło ponad 70 tys. wniosków”. Ostatecznie, zgłoszonych zostało aż 128 tys. chutos. Jak na razie, udało się zalegalizować 25 tys z nich. I odsiać kilka tysięcy wyjątkowo bezczelnych przypadków.

To, że większość chutos pochodzi z kradzieży, jest w Boliwii tajemnicą poliszynela – auta są rabowane u sąsiadów, a przede wszystkim w Chile. Ale skoro złodzieje zadali sobie dość trudu, żeby przemycić auto przez granicę, to będą też potrafili skutecznie namieszać w jego dokumentach, przebić numery silnika i zrobić wszystkie te swoje magiczne sztuczki, żeby stworzyć choć pozory legalności. Najwyraźniej nie wszystkim chciało się trudzić aż tak bardzo.

Jak dotąd, boliwijski urząd celny namierzył pośród zgłoszonych chutos 7 tys. przypadków, co do których nie ma najmniejszych wątpliwości, że pochodzą z kradzieży. A przez następne kilka tygodni, znajdą pewnie kolejne. Większość pochodzi z Chile i Brazylii, ale pierwsza zareagowała Argentyna, która w oficjalnym komunikacie domaga się zwrotu zrabowanych na jej terenie samochodów. Pozostali sąsiedzi Boliwii, najpewniej wkrótce wystąpią z podobnymi żądaniami.

Evo Morales ma teraz ciężki orzech do zgryzienia. Nie może jawnie bronić kradzionej własności, ale z drugiej strony nie chce zrażać swojego hardcorowego elektoratu. Biedota z Altiplano, która obalała wszystkich jego poprzedników, jego samego wyniosła do władzy jako pierwszego w historii Boliwii prezydenta wywodzącego się z indiańskiej większości. Ale od niemal roku, ci sami ludzie coraz głośniej okazują swoje niezadowolenie z rządów “swojego” Evo. Protesty i blokady, na razie jeszcze niewinne, mogą się szybko zamienić w otwarty bunt.

Sprawa chutos idealnie pokazuje dylematy, przed jakimi staje Morales.
Decyzję o ich legalizacji podjął, żeby ulżyć najbiedniejszym. Ale równocześnie naraził się potężym związkom transportowym, bo (jak pisał Szymon Kochański we wspomnianym już wcześniej komentarzu): “Te auta jeżdżą w obrębie miasteczka i okolicznych wioch jako taksówki, ale nie mogą wjechać na drogi krajowe. W dużych miastach, na przykład w La Paz auta muszą mieć blachy i papiery, a takie auta są droższe. Teraz problem w tej amnestii jest taki, że po ulegalnieniu aut ich właściciele (wieśniacy z całej Boliwii) przyjadą za chlebem do La Paz i tu będą kosić kasę na taksówkach i trufi (współdzielone taksówki)”.
Teraz, od Moralesa odwrócić się mogą nawet ci, którym chciał przecież pójść na rękę – wieśniacy, których chutos zostaną zwrócone Argentynie, Chile i Brazylii.

Rewolucja lubi zjadać własne dzieci.

No. Ale polskiego czytelnika to nie interesuje.

  1. R
    05/09/2011 at 20:33

    I wilk głodny i owca rozszarpana😉

  2. Samozwańcze Niezależne i Niezrzeszone Polskie Służby Dyplomatyczne w Boliwii
    06/09/2011 at 01:30

    Mam nadzieję, że kolega Okraszewski pisząc ten tekst puścił niejedną chmurę w imię Wodza Che.

  3. 06/09/2011 at 01:41

    Jeszcze w ramach gawędziarstwa/ciekawostki dopowiem:
    W Boliwii działają jak wiadomo różne ogranizacje “pomocowe”. Ot wiadomo, taki współczesny kolonializm. Są Niemcy, Amerykanie i inni białasi. I te organizacje pompują w mniej lub bardziej udane projekty euroski i dolarki, m.in. w rozwuj wsi (elektryfikują, żeby mogli reklamy iPadów oglądać i o nich marzyć itp). A jak wiadomo nic tak nie cieszy jak kasa. Więc co tylko da się spieniężyć, to ludność spienieża. Więc na co wydali chłopi korzystne pożyczki? Na samochody chutos (bo jazda na taksówce ma wysoką stopę zwrotu przecież). W ten oto pokrętny sposób organizacje “pomocowe” pomogły boliwijskim chłopom w zakupie nielegalnych samochodów. Ot szalony świat, czyż nie?

    A Ty polski czytelniku co byś zrobił, żeby móc zakupić 15stoletnią Toyotę Carolla Combi?

  4. 06/09/2011 at 01:44

    Maciek, popraw błędy, bo akurat z Che na piwku jestem (pierwsza pensja od długiego czasu przyszła). I przestań już myć się w wiadrze, nie jesteś w Afryce.

  5. 06/09/2011 at 07:41

    Panie, ja ani już tej toyoty nie mam, ani wiadra. Tęsknoty za drobnymi przyjemnościami.

  6. 06/09/2011 at 07:42

    A błędy ortograficzne mnie nie dziwią, na piwku czy bez. ;p

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: