Home > Uncategorized > Kiedy World of Warcraft to za mało

Kiedy World of Warcraft to za mało

Dział Zagraniczny zna ludzi, którzy wakacje spędzają kozacko. Jedni samotnie przepływają łódką Atlantyk. Inni jadą do Teheranu na stopa. Jeszcze pozostali, przemycają haszysz z Maroka na polecenie korsykańskiej mafii. Ale jakby się nie starali, to mistrza tegorocznego sezonu nie pobiją. Chris Jeon najzwyczajniej w świecie wziął udział w libijskim powstaniu.

JeonPo zdobyciu maksymalnego levelu w WoW, expić można już tylko w Libii (Fot. Bradley Hope/The National)

Są ludzie, którzy palą skręty. Są tacy, którzy wolą MDMA. Niektórzy wybierają pejotl. No i jest Chris Jeon, który najwyraźniej wszystko powyższe ładuje w siebie na raz.
– Moje wakacje się kończą, więc pomyślałem, że byłoby spoko dołączyć do powstańców – rzucił zdumionemu korespondentowi wydawanego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich “The National”, który spotkał 21-latka z Los Angeles w mieście An-Naufalijja, mniej więcej 140 km na wschód od Syrty.

Amerykanin najpierw przyleciał do Kairu, stamtąd uderzył pociągiem do Aleksandrii, skąd dojechał autobusem (z przesiadkami) do Bengazi. Najwyraźniej powstańcy mają równie wielką fantazję co ich nowy kolega, bo wcisnęli mu karabin do ręki, wsadzili na pikapa i po kilku dniach dostarczyli na front. Żeby było śmieszniej, Jeon nigdy w życiu nie miał broni w ręku, nie zna też ani słowa po arabsku. W zasadzie potrafi powiedzieć tylko “Ahmed El Maghrabi Saidi Barga”, co jest jego powstańczą ksywą, a w rzeczywistości zlepkiem nazw libijskich klanów i regionów. Podobno, gdy wypowiada te słowa, jego towarzysze wpadają w ogromną wesołość.

Jeon na co dzień studiuje matematykę (w tym roku ma zrobić licencjat) i nie da się ukryć, że wykazuje się żelazną logiką. Jak wtedy, kiedy wychodzi na jaw, że lecąc do Kairu, miał bilet tylko w jedną stronę.
– Jak mnie złapią, albo co, to nie chcę wywalać kolejnych ośmiu stów – mówi dziennikarzowi hardo, a potem już trochę mniej – Tylko nie mów moim rodzicom! Oni nie wiedzą, że tu jestem!

Chrisie Jeon, Dział Zagraniczny będzie zaszczycony, dziarając sobie Twoją podobiznę na sercu.

No. Ale polskiego czytelnika to nie interesuje.

  1. sheik.yerbouti
    06/09/2011 at 07:50

    To tak piękne, że aż się zastanawiam, czy prawdziwe. Są jakieś poważne źródła na potwierdzenie, czy to tylko Daily Mail?🙂

  2. 06/09/2011 at 07:58

    A dlaczego “Daily Mail”? Przecież piszę wyraźnie: chłopaka znalazł i opisał korespondent “The National”, pisma z aspiracjami, a nie tabloidu.

  3. polska czytelniczka
    06/09/2011 at 08:00

    grubo …

  4. wersy
    06/09/2011 at 09:31

    Spoko, przynajmniej chlopak jest szczery i nie dorabia do tegi udeologii jak ci z Flotylii Wolnosci czy Brygad Miedzynarodowych. Podoba mi sie:)

    Fajnie by bylo, jakby ktos policzyl i porownal prawdopodobienstwa smierci/trwalego uszczerbku na zdrowiu kilku powrotow samochodem po pijaku po imprezach polaczonych ze skokami na glowke do pobliskiej rzeki oraz udzialu w powstaniu libijskim (tu, jak widze, dane sa mocno niepewne, niektorzy twierdza, ze ofiar troche wiecej niz 2000, a inni, ze to tysiecy kilkadziesiat) – Chriesie jest bez watpienia wiekszym hardkorem, ale pozostaje pytanie: jak duzo wiekszym i jak wyglada fun to risk ratio takich dzialan?;)

  5. Chilli
    06/09/2011 at 11:58

    też tak chce!!

  6. Anonymous
    06/09/2011 at 13:55

    heh, szkoda tylko, że koleś nawet nie wie o co walczy. Tylko expi😛 Nie wie pewnie, że ’79 Kadafi dostał nagrodę za najbardziej demokratyczny kraj arabski, o tym jak zbudował największą pod względem zaawansowania i przekraczania “niemożliwego” sieć wodociągową na świecie i tak dalej i tak dalej… Teraz załóżcie się, że woda zdrożenie wielokrotnie, z Libia stanie się kolejnym marionetkowym krajem Arabskim typu Arabia Saudyjska, Iraq i tak dalej…

  7. Janosik
    06/09/2011 at 17:10

    Jestem Polakiem i gówno mnie to obchodzi. N drugi rok zapraszam kozaczka do Nas na remonty dróg, bo na Juro nie wyrobim

  8. anekj
  9. 06/09/2011 at 18:16

    Ta, za Kaddafiego demokracja pełną gębą… To, że rebelianci są – delikatnie mówiąc – kontrowersyjni, to nie powód, żeby z dyktatora robić dobrodzieja.

    Wersy:

    Zanim ostatecznie uda się ustalić liczbę ofiar konfliktu w Libii, minie nie mniej niż rok. Więc na statystyki porównawcze musimy chwilę poczekać.🙂

    Anekj:

    To, że ja kradnę agencyjne zdjęcia, to jeszcze nie taki przypał. Że tak samo robi serwis należący do Agory, to fejspalm pełną gębą. Chociaż, w sumie nic nowego.

  10. sheik.yerbouti
    06/09/2011 at 18:34

    dzialzagraniczny :
    A dlaczego “Daily Mail”? Przecież piszę wyraźnie: chłopaka znalazł i opisał korespondent “The National”, pisma z aspiracjami, a nie tabloidu.

    OK, sorry, przeoczyłem.

  11. Anonymous
    06/09/2011 at 19:10

    gosc jest moim idolem. Na nastepna rewolucje w jakimś ciapackim kraju sam pojade

  12. jebacallaha
    06/09/2011 at 19:11

    Przehuj. Zainspirował mnie, i chyba na nastepna ciapacka rewolucje sam sie przejade

  13. R
    06/09/2011 at 22:08

    Ciekawe czy robi sobie pamiątkowe zdjęcia🙂

  14. inz.
    07/09/2011 at 11:00

    Wszystko piękne, ale wojna to zło i cierpienia – pewnie jest zbyt młody by oglądnąc Private Ryan. Ten film wyleczył mnie z miłości do militariów, i to po przeczytaniu chyba kilkuset książek na temat wojen i bitew. Dopiero niedawno wróciłem do historii II wojny światowej, ale czytam ją już zupełnie inaczej.
    Uśmiałem się, ale moim bohaterem to on na pewno nie jest🙂

  15. 07/09/2011 at 17:56

    Moim też nie. Pisałem to z ironią.

  16. darsik
    09/09/2011 at 15:01

    Niech mi ktoś powie, że Amerykańce nie są pop…leni.

  17. R
    09/09/2011 at 22:07

    Darsik oni są jak koty, mają 7 żyć😛

  18. 05/10/2011 at 00:57

    I have been browsing online more than three hours today, yet I never found any interesting article like yours. It’s pretty worth enough for me. In my view, if all website owners and bloggers made good content as you did, the net will be much more useful than ever before.

  19. wersy
    21/10/2011 at 11:34

    No az nie wypada nie pogratulowac team liderowi za zebranie takiego epic lootu jak Zloty Pistolet!

    Niesamowite, ze taki czlowiek utrzymal sie przy wladzy tak dlugo, szkoda tylko wszystkich tych ktorzy musiemi przez te wszystkie lata jego fanaberie znosic.

  20. can i hack someones whatsapp
    21/10/2014 at 12:05

    What’s up, this weekend is fastidious for me, as this occasion i am reading this fantastic informative paragraph here at my home.

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: